Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Dyżury administratorów Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4 posty 34 komentarze

Percepcja Rzeczywistości

Tomasz M.Wandala - Percepcja - czyli sposób postrzegania rzeczywistości. Każdy człowiek ma własny sposób postrzegania świata. Ale jaki jest prawdziwy?

Inteligencja w Polsce oczami Czesława Miłosza

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Niniejszy krótki pogląd przedstawiający opinię światowej sławy polskiego noblisty w dziedzinie literatury Cz.Miłosza jako próba przedstawienia problemu polskich elit z perspektywy r.1961 i 1968 a sięgające w w.XIX.

               Opinia przedstawiona poniżej jest efektem wymiany myśli, polemiki jaką Cz.Miłosz prowadził listownie z pisarzem amerykańskim a zarazem duchownym Thomasem Merton. Korespondencja obu przyjaciół trwała 10 lat i została przerwana nagłą śmiercią ostatniego w Bangkoku w r.1968. Nie muszę nikomu przypominać, sylwetki polskiego noblisty. Faktem jest, że najwyższe odznaczenie jakie może osiągnąc artysta-naukowiec za swój wkład uczyniony dla ludzkości jest wyrażany poprzez nagrodę Nobla, którą Cz.Miłosz miał zaszczyt otrzymać w r.1980. Tyle tytułem wprowadzenia a teraz Cz.Miłosz ze swymi myślami wyrażonymi listownie do T.Mertona w r.1961 a dziś t.j. 10.07.2019 do całej społeczności NEon24.pl i "bezkresów" internetu.

 

"Wiesz, w Polsce najlepsza inteligencja jest ateistyczna albo agnostyczna albo w rzadkich wypadkach kryptokatolicka: nie z powodu prześladowań. Uproszczony obraz ukazuje: obóz ciemności (komuniści), obóz światłości (Kościół, Kardynał etc.). Ale rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Podziały nie datują sie od r.1945 etc. - pochodzą one z XIX w. Kiedy chłopi modlili się do Ledy z łabędziem, biorąc ją za świętą. W Polsce istnieje tradycja liberalnej, antyklerykalnej inteligencji - to jest i będzie motorem buntów. Kościół splamiony jest zmową ze skostniałym porządkiem, konserwatyzmem, mentalnoscią posiadaczy ziemskich. Jest to prawdziwe nie tylko w odniesienu do Polski. W rezultacie Polska w XX wieku nie ma żadnych pisarzy katolickich. Powiedzenie: "jestem katolikiem" jest równoznaczne z polityczną deklaracją. I oczywiście powiedzenie "jestem postępowym katolikiem" jest tam niemozliwe, śmieszne, oznacza nagięcie się do oczekiwań rządu. Moi przyjaciele ze "Znaku" padają ofiarą zbyt wielkich sprzeczności."

 

Następnie fragment listu z r.1968:

 

"Literatura polska zawsze postępowała do przodu drogą krótkotrwałych zrywów, obecnie w Polsce jest 50 000 poetów, ale żadnego wybitnego. Polska jest teraz z powrotem trzęsawiskiem jak za stalinizmu, z tą różnicą, że zamiast doktryny mamy coś w rodzaju bardzo awangardowej i zachodniej masturbacji. Najlepsi ludzie wyjeżdżają za granicę i zostaja tam latami po prostu po to, by nie tkwić w tym bagnie. Partia zajęta jest teraz polowaniem na Żydów, podejrzanych o sympatię względem Izraela etc. Mnóstwo półemigrantów, jak Herbert, który w ostatnich latach mieszka we Francji, albo takich, co świeżo wyemigrowali. Jeśli mogę Ci coś posłać, to byłoby to kilka moich wierszy w tłumaczeniu."

 

 

Inspiracją do tematu stał się post komentatora Krzysztof J. Wojtas pod tytułem "Elity polskie a NEON"

 

 

              A jak sytuacja wyglada dzisiaj? Czy coś zmieniło się na lepsze...?a może na gorsze...? Zachęcam wszystkich do zapoznania się z twórczością naszego sławnego poety. Bo jeśli zdobywa się uznanie na skalę światową to jest to rzecz wielka, godna uznania, pamieci a przede wszystkim refleksjii, której tak mało w dzisiejszym świecie.

 

Pozdrawiam,

T. M. Wandala

 

 

Zródła:

T.Merto,Cz.Miłosz, "Listy" , Wydawnictwo Znak, Kraków 1991, s.167.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Czes%C5%82aw_Mi%C5%82osz

 

 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • @
    Czuję się zobowiązany do komentarza.

    Pierwsza uwaga, że staram się przedstawiać dość szerokie spojrzenie na rzeczywistość, ale też często w formie dostosowanej do poziomu użytkowników portalu. Tu trudno zawsze zachować formę, a inaczej trudno dotrzeć do odbiorców. Proces kształtowania świadomości jest długi.

    Co do meritum.
    Mam orientację , co do poglądów Miłosza i przynajmniej u mnie z kojarzonym z nim Giedroyciem. Ich mentalne podejście do spraw polskich jest podobne - może z racji wywodzenia się ze zbliżonych środowisk.

    Jest tam poszukiwanie kierunków rozwojowych Polski i polskości. Często krytyczne. Do tego dochodzi to, co Autor tu zauważa - że występują różne środowiska polskie, a inteligencja polska charakteryzuje się znaczną antyklerykalnością.
    Te, ale i inne konstatacje występujące w ich poglądach są obserwacjami stanu istniejącego.
    Brak mi w nich jednego - nawet próby znalezienia źródła stanu rzeczy.

    Choćby sprawa stosunku do Żydów. W biografii podkreśla się wspieranie Żydów w czasie wojny (medal "sprawiedliwy wśród..."), co staje się formą rzekomej akceptacji dla judaizmu.
    A przecież polskość jest ideą antagonistyczną względem judaizmu; tego nawet nie próbuje się wyjaśniać.

    Podobny stosunek do katolicyzmu. Z jednej strony krytyka, a z drugiej - został pochowany "na Skałce".

    Czyli - jest to brak spójności w głoszonych poglądach.


    Propagowana przeze mnie idea Cywilizacji Polskiej nie ma tych wad .
    Z kolei względem inteligencji (jako elity) przedstawiłem (może niezbyt dobitnie), że elitą jest ta warstwa (grupa społeczeństwa - bo trudno ją jednoznacznie wyegzemplifikować), która realizuje cel cywilizacyjny.

    Jeśli jest to system hierarchiczny - to docelowe działania zawsze będą oscylować wokół tego celu. Hierarchiczność jest związana (u nas) jednoznacznie z judaizmem - i prawami (rzekomo) narzuconymi przez Boga. Czy forma jest katolicka, protestancka, czy żydowska - to już tylko szczegóły. Efekt końcowy zawsze ma być ten sam - totalitarne władanie (światem).
    Wszelkie odstępstwa są tylko i zawsze "podrygami zdychającej ostrygi" - w postaci dywagacji na temat wolności itd.

    Zatem. Aby rozważać potrzebę i formę istnienia elity - trzeba określić jaką ideę cywilizacyjną ma ta elita realizować. Wraz z dalszymi zależnościami związanymi z formami dostosowanymi do okoliczności.
  • Witam kolegę K. J.Wojtasa i wklejam swój komentarz z pod jego tematu "Elity polskie a NEON"
    "Elity polskie" ?????
    Przede wszystkim to trzeba sobie uzmysłowić, ze w Polsce nie wykształciła się inteligencja w rozumieniu europejskim jako klasa mieszczańska (przytaczam za J.Chałasińskim). W Polsce w wyniku zwycięstwa kontrreformacji cofnęliśmy się w rozwoju czego konsekwencjami stały się rozbiory. W Europie doszło do rewolucji w Rosji także r.1917 co wywindowało Rosję do potęgi w skali globalnej. W w Polsce panowało stagnacja i zacofanie-parafiańszczyzna. W Polsce nawet nie było miast typu europejskiego tylko osady fabryczne gdzie ludność skupiała się tylko i wyłącznie wokół życia fabryki-miejsca pracy(przytaczam za J.Chałasińskim). A jak jest dzisiaj? Czy młodzi Polacy czytają klasyków literatury europejskiej czy rosyjskiej? Kim jest dzisiaj inteligent? Przytoczę wiersz autorstwa Jerzego Czecha "Margrabia Wielopolski", który mawiał o Polakach:

    "Dla Polaków można zrobić wszystko, z Polakami nic."

    a oto wiersz:

    "Twej pogardy nikt ci nie wybaczy
    Myśmy ciemni, zapalni i łzawi
    A tyś dumny, tyś z nami nie raczył
    W narodowym barszczu się pławić
    Po co w twarze logiką nam chlustasz?
    Nie czytaliśmy Hegla jaśnie panie
    Dla nas Szopen  –  groch i kapusta
    I od czasu do czasu powstanie"

    A na zakończenie słowa Otto von Bismarcka względem zachowań irracjonalnych-szalonych ówczesnej "inteligencji polskiej" wobec działań hrabiego Wielopolskiego:

    "Że myśmy nie życzyli powodzenia, a utrudniali dzieło Wielopolskiego, to łatwo zrozumieć, lecz że go Polacy nie poparli, to się nigdy nie da wytłumaczyć."
    https://pl.wikiquote.org/wiki/Aleksander_Wielopolski

    Znamienna jest również postawa "polskich intelektualistów" wobec Rudolfa Weigla-pogromcy tyfusu plamistego i tego, który ocalił ok.5 000 osób od śmierci podczas okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej. Z tematem można się zapoznać w linku poniżej:

    http://reemigrant1331.neon24.pl/post/149590,rudolf-weigl-czlowiek-ktory-pokonal-tyfus-plamisty

    Żywym przykładem "polskiej inteligencji" było/jest jej zachowanie wobec pana Ryszarda Opary dzisiejszego gospodarza NEon24.pl a wcześniej(o czym się dowiedziałem niedawno) także twórcy Nowego Ekranu.
    Źródło komentarza:http://cygnus.neon24.pl/post/149627,elity-polskie-a-neon

    Co do idei "Cywilizacji Polskiej" to aby coś "nowego" mogło się zamanifestować to najpierw "stare" musi "umrzeć". Nie da się zrobić "jajecznicy bez rozbicia jajka". Krytyczne spojrzenie na historię Polski jak i nas samych jest warunkiem koniecznym do jakichkolwiek zmian.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:36:06
    "polskość jest ideą antagonistyczną względem judaizmu; tego nawet nie próbuje się wyjaśniać."

    Zależy która odmiana idei polskości. Ta romantyczno-mesjanistyczna z jej kultem powstań, poczuciem specjalnej misji, narodową hagadą, rozumieniem katolicyzmu jako systemu norm, obwinianiem zewnętrznych wrogów itp ...?

    Co innego z polskością w wersji reprentowanej przez Prusa czy Żeromskiego. Oraz z judaizmem w swej uniwersalistycznej, czy tradycjonalistyczno/dewocyjnej odmianie.
  • Czesław Miłosz w “Ziemi Ulro”, wydanej w 1982 r., wyrażał się raczej ironicznie o głębi polskiego katolicyzmu
    "Czy polska religijność jest inna niż religijność pozostałych narodów europejskich? Jak głęboki jest nasz katolicyzm? Jak kształtuje on charakter narodowy Polaka?
    Czesław Miłosz w “Ziemi Ulro”, wydanej w 1982 r., wyrażał się raczej ironicznie o głębi polskiego katolicyzmu: “Rzymski katolik – ileż dodatnich znaków temu pojęciu towarzyszy! Polak szczery, patriota, katolik z prapradziada, a to poczciwość, i staropolska gościnność, i kochajmy się, i sto lat, i strzemiennego”. Dalej w sceptycyzmie idzie sąd na temat polskiej religijności, który Miłosz cytuje za pewnym amerykańskim profesorem: “Polska jest krajem ludzi niewierzących, ale praktykujących w imię miłości do narodowej tradycji”.
    Nie tak dawno, a więc na zupełnie innym etapie dziejowym, pewien wybitny eklezjasta podzielił ten pogląd. Biskup ów w prywatnej rozmowie wyraził przekonanie, że “wielu jest dziś w Polsce praktykujących, znacznie mniej wierzących”.
    Ks. Janusz Mariański, socjolog, autor książki “Religijność w procesie przemian”, podkreśla, że “praktyki religijne są najbardziej zewnętrznym i widocznym przejawem religijności, ale nie wyczerpują wszystkich zewnętrznych jej oznak, ani tym bardziej jej istoty”.
    Jak oceniają głębię swej wiary sami katolicy? W sondażu CBOS z ub. roku 63,8% wierzących zadeklarowało, że jest ona “bez zmian”, 9,6% uważa się za bardziej religijnych niż dawniej, podczas gdy prawie 1/4 przyznaje, że dawniej byli bardziej religijni niż teraz. Przeszło 1/5 uczestników sondażu oceniła swą religijność jako słabszą od wiary ojca, 28,8% jako słabszą od religijności matki. Odpowiednio jako “silniejszą” 9,9% i 6,6%."
    Czesław Miłosz w “Ziemi Ulro”, wydanej w 1982 r., wyrażał się raczej ironicznie o głębi polskiego katolicyzmu:
  • @Tomasz M.Wandala 10:27:07
    Link do cytowanego artykułu:
    https://www.tygodnikprzeglad.pl/praktykujacy-nie-wierzacy/
  • @Pedant 09:42:14
    Odmiany polskości?
    Katolicy - uważają, że są Polakami.
    Żydzi też zawsze podają, że są Polakami, nawet jak ich związek z Polską polega na tym, że przez Polskę przejeżdżali.

    Najpierw proszę zdefiniować polskość, a dopiero dokonać określenia przynależności do frakcji.
  • @Tomasz M.Wandala 10:27:07
    " Miłosz cytuje za pewnym amerykańskim profesorem: “Polska jest krajem ludzi niewierzących, ale praktykujących w imię miłości do narodowej tradycji”."

    Znaczy, że jesteśmy Narodem, który nie dał się zmanipulować .
    Czego dotyczy wiara?
    Ano tego, co ustaliło hierarchiczne gremium i "podało" chudobie do wierzenia.
    A tu siurpryza: Polacy nie wierzą w różne bzdety, a kierują się w wyborach miłością. Nie można nimi manipulować.
    Grzech ci straszny.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:44:14
    "Najpierw proszę zdefiniować polskość"

    Bardzo proszę. Czekam na Pańską definicję.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:49:25
    "Czego dotyczy wiara?
    Ano tego, co ustaliło hierarchiczne gremium"

    Nie, wiara nie na tym polega.
  • @Pedant 11:10:02
    Ja to już zrobiłem. Może Pan poszukać w moich tekstach.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:11:33
    "Ja to już zrobiłem. Może Pan poszukać w moich tekstach."

    Proszę nie wpuszczać mnie w maliny i marnować mojego czasu.

    Sam niech Pan przestawi swoją definicję. Chyba, że Pan jej nie ma.
  • @Pedant 11:13:19
    Czyżby Pana Mossad szkolił, że takie żądania?
    To przecież Pan powołał się na polskość - zatem to Pan powinien podać swoją definicję.

    Przypominam:
    "Zależy która odmiana idei polskości. Ta romantyczno-mesjanistyczna z jej kultem powstań, poczuciem specjalnej misji, narodową hagadą, rozumieniem katolicyzmu jako systemu norm, obwinianiem zewnętrznych wrogów itp ...?"
    Do której Pan nawiązuje?
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:27:43
    "Czyżby Pana Mossad szkolił, że takie żądania?"

    Oczywiście, musiałem przebyć wielomiesięczne szkolenie, aby nękać groźnego demaskatora Izraelitów, czyli jego wielmożność Wojtasa.
  • @Pedant 11:38:32
    Widać, słychać i czuć.
    (Ale ja tam lubię czosnek).
  • @
    // “Polska jest krajem ludzi niewierzących, ale praktykujących w imię miłości do narodowej tradycji”." //
    A jakie ma znaczenie sama deklaracja ? zawsze , w każdej religii najważniejszy jest udział w rytuałach bez tego nie utrzymałaby się żadna religia bo co z tego ,że nawet 100 % jakiejs społeczności zadeklaruje się jako wierzący lecz nikt nie zajrzy do kościoła , bez sensu , chociaż nawet tu na neonie są aktywiści wiary bez udziału kleru i kościelnych struktur, zapominają jednak ,że dzięki kościołom i zakonom , chrzescijaństwo zdołało się zachować , innymi słowy to kler zadbał o karierę tej religii czyli bez niego by nawet nie zaistniała
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:48:57
    "Widać, słychać i czuć.
    (Ale ja tam lubię czosnek)."

    Dziękuję. A mnie zawsze interesowali paranoicy oraz psychologia kliniczna razem z psychoanalizą.
  • @Pedant 12:09:37
    Czosnek odpędza wampiry kliniczne
  • @puuuq 12:02:38
    "każdej religii najważniejszy jest udział w rytuałach bez tego nie utrzymałaby się żadna religia"

    Konfucjonizm i taoizm nie wymagaja rytuałów. Chociaż jakieś mają.

    Konfucjonistyczny rytuał:

    Taoistyczne obrządki:

    https://www.youtube.com/watch?v=OvIwt0rn68o

    A tu rytuał ateistów:

    https://www.youtube.com/watch?v=tscQZCwnGYY
  • @puuuq 12:02:38
    Ale Pan jest zdegenerowany.
    Idea wymaga kultywacji - przypominania.
    I taką rolę pełni religia w cywilizacji (Cywilizacja kreuje religie. Nigdy odwrotnie).
    Rytuał (liturgia) to tylko forma przypominania "elementów " cywilizacyjnych - wartości, cech które symbolizują itp.

    Pan stawia liturgię ponad ideę.
    Albo inaczej. Religia o jakiej Pan pisze to "element obcy" cywilizacji, którą żyje naród. Dlatego trzeba nakazywać formę obchodzenia - przypominania wartości tej religii. Z czasem to przymuszanie staje się nawykiem.

    Tyle, że to my mamy być "kościołem" wartości i stosować je w życiu z własnego przekonania, a nie na zasadzie nakazu.

    Co kultywuje KK na cotygodniowych mszach?
    Proszę się nad tym uczciwie zastanowić.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:55:01
    //Pan stawia liturgię ponad ideę.//
    pisze jak jest a nie co sam o tym myślę
    ideą chrześcijaństwa jest miłość , pokora , "drugi policzek" ,itd
    gdyby to miało praktyczne zastosowanie czyli w/w atrybuty
    były kluczowymi , to chrzescijaństwo byłoby nadal w konspiracji
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:55:01
    "I taką rolę pełni religia w cywilizacji (Cywilizacja kreuje religie. Nigdy odwrotnie)."

    Czyli pogańska cywilizacja rzymska stworzyła chrześcijaństwo? Zaś okresowe prześladowania chrześcijan (stulecia od Chrystusa do Konstantyna) miały na celu dostarczanie świętych męczenników?
  • @puuuq 13:19:00
    Traktuje Pan odrębnie te wskazane cechy, a trzeba je odnieść sytuacyjnie i kontekstowo.

    Być może bez tych pańskich narzuceń - chrześcijaństwo by się nie zdegenerował.
    Inna rzecz, że KK - to nie chrześcijaństwo już, choć się odwołuje.

    Zależność taka sama jak nieprawdziwe:
    katolik = Polak,
    katolik = chrześcijanin.

    Natomiast Polak = chrześcijanin prawdziwe.
  • @Pedant 13:47:33
    Kombinuje Pan "jak koń pod górę", aby tylko zmanipulować.

    I jak traktować Pana poważnie?
  • @Pedant 13:47:33
    Chrześcijaństwo to religia kupców i handlarzy (K.Kautsky, Pochodzenie chrześcijaństwa) a zarazem zbójów, bo żeby coś sprzedać to w czasach pierwotnego chrześcijaństwa trzeba było najpierw komuś zabrać poprzez rozbój-wojny. Co dziś robią chrześcijańskie USA?

    "Wyprawy krzyżowe" nie były niczym innym jak rozbojem zaplanowanym przez Państwo-Miasto Watykan. Słowianie-Polacy będąc obrządku łacińskiego zostali pozbawieni łączności ze swoimi wschodnimi braćmi, którzy przyjęli obrządek słowiański-wschodni. Przed ekspansją chrześcijaństwa alternatywy nie było, jednak przyjmując wersję "zachodnią" umieściliśmy się miedzy "młotem" i "kowadłem"(zachodem i wschodem). Pisał o tym, S.I Witkiewicz w dziele "Niemyte dusze". Pisał o tym również Czesław Miłosz powołując się także na Witkiewicza.
    Czy kogoś to dzisiaj obchodzi?
    http://www.kpbc.ukw.edu.pl/dlibra/plain-content?id=81154
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:02:40
    "Kombinuje Pan "jak koń pod górę", aby tylko zmanipulować."

    Nie kombinuję, tylko wobec Pańskich fantazji stosuję metodę "reductio ad absurdum". Poniali?
  • @Tomasz M.Wandala 14:14:12
    "Chrześcijaństwo to religia kupców i handlarzy (K.Kautsky, Pochodzenie chrześcijaństwa) a zarazem zbójów, bo żeby coś sprzedać to w czasach pierwotnego chrześcijaństwa trzeba było najpierw komuś zabrać poprzez rozbój-wojny. "

    Kautsky? Miło wiedzieć, że w naszych czasach ktoś go czyta. No to jak to było, przez pierwsze trzysta (przed Konstantynem) lat gdy Kościół się rozwijał, chrześcijanie szerzyli Ewangelię rozbojem i podbojem? Może Panu się pomieszało z Islamem?
  • @Pedant 14:16:05
    I wychodzi Pan na "absurdanta".
  • @Tomasz M.Wandala 14:14:12
    Oj, widać i czuć szkołę Berkeley'a.

    Brać za podstawę Kautsky'go dzisiaj, to cofnięcie się o 150 lat w rozwoju.
  • @Pedant 15:18:52
    @Pedant 15:18:52
    Ma Pan rację. W "Pochodzeniu chrześcijaństwa"-jako dziele K. Kautsky przedstawia co zresztą jest b.trafne, że chrześcijaństwo w trakcie swojej ekspansji już za cezarów i po było głoszone przez kupców i handlarzy a więc zarazem zbójów etc. Kroniki polskie to potwierdzają jak również tureckie. Co to kwestii przemiany politeizmu w chrześcijaństwo to nastąpiło to w ciągu 300 lat dając-betonując władzę posiadaczy ziemskich-burżuazji jako warstwy arystokratycznej w nowej wierze chrześcijańskiej. Panowała w pewnym czasie dwój-wiara. "Pochodzenie" a "pierwotne" tu popełniłem błąd i dziękuje za zwrócenie uwagi.


    Ad Krzysztof J. Wojtas

    "Brać za podstawę Kautsky'go dzisiaj, to cofnięcie się o 150 lat w rozwoju."

    Myli się Pan i to bardzo! K.Kautsky przewidział co się stanie z gospodarką socjalistyczną taką jaką PRL była w sytuacji, kiedy otworzyła się na gospodarkę kapitalistyczną bez protekcji Państwa. Po prostu została "ZDOMINOWANA-ROZDRAPANA" przez KAPITALIZM(co stało się po 1989 r.). Na potwierdzenie myśli K. Kautsky przytaczam postać Włodzimierza Brusa krytykanta pomysłów ekipy w Polsce po 1989 r. i człowieka zaszczutego w 1968 r. Polska i My straciliśmy za to Chiny wygrały co dziś może Pan podziwiać!
    https://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/jak-polski-ekonomista-zainspirowal-chinski-cud-gospodarczy/
  • @Tomasz M.Wandala 16:31:27
    https://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/jak-polski-ekonomista-zainspirowal-chinski-cud-gospodarczy/

    Bardzo ciekawe.
  • @Tomasz M.Wandala 16:31:27
    Bruss - mąż Wolińskiej.

    Jakoś nie podniecają mnie konstatacje z tych źródeł pochodzące.

    Ja opieram się na Cywilizacji Polskiej, a nie Cywilizacji Żydowskiej.
  • Powiem tak - nic nie ujmując
    z dorobku Miłosza - to właśnie Nobel nie czyni go wiarygodnym w ocenie Polski w ogóle - czy polskiej inteligencji w szczególności.
    Dlaczego?
    Ano dlatego, że wszystko wokół Nobla opanowane jest przez czarci pomiot i podporządkowane aktualnym etapom mądrości.
    Wniosek?
    Jeżeli ten noblowski komitet miałby dać nagrodę jednemu z dwóch polskich poetów - to nagrodę tę dostałby ten, który bardziej nienawidzi Polski, Polaków i polskości.
    Słowem - Nobel za nienawiść do Polski Polaków i Polskości - to jest to!
  • @demonkracja 18:43:31
    "to właśnie Nobel nie czyni go wiarygodnym w ocenie Polski w ogóle - czy polskiej inteligencji w szczególności"

    To nie nagrody i odznaczenia mają czynić utwory wiarygodnymi, tylko ich zawartość.

    Ci co szukają uwiarygodnienia twórców poprzez autorytety albo przez analizę ich życiorysu, nie nadają się na odbiorców, bo są za głupi.

    Miłosz jest wybitny, co do tego trudno mieć wątpliwości, choć są wybitniejsi.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:23:00
    "Bruss - mąż Wolińskiej."

    I co z tego, jakby był mężem wielkiej patriotki to by to uczyniło go lepszym ekonomistą? Takie głupawe uwagi są szczytami waszego intelektu?
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:23:00
    "Ja opieram się na Cywilizacji Polskiej, a nie Cywilizacji Żydowskiej."

    Pan się opiera na Cywilizacji Kibolskiej spod budki z piwem.
  • @Pedant 18:54:13
    Moim zdaniem, Nobel dla Cz. Miłosza czy innych polskich naukowców jest zarazem nobilitacją dla narodu polskiego-bo też z niego pochodzą. Kwestia tego jak kto podchodzi do krytyki...Podam dla przykładu propagandzistę angielskiego Chestertona, który "słodzi i pudruje" polski katolicyzm uważając go za jakiś ideał a sam jest wyznania anglikańskiego i otrzymuje honory od władz brytyjskich za wybitny wkład w tzw.kulturę. Rzymski katolicyzm nad Wisłą jest największym gwarantem brytyjskiej dominacji w tej części Europy (patrzcie na polskie elity jak ciągną do wyspiarzy). Czy muszę przypominać wrzesień 1939 i tzw."gwarancje brytyjskie". Panowie "łapiecie" o co chodzi?
    Otóż prawdziwy przyjaciel w życiu realnym to potrafi "opierdolić", kiedy trzeba! Prawdziwy przyjaciel będzie krytykować kiedy widzi, że idziemy swoim postępowaniem w przepaść. Fałszywy przyjaciel zaś będzie chwalił, "pudrował", "słodził" a później jak już upadniemy to będzie liczył zyski i śmiał się lub pluł prosto w twarz.

    Dla Mnie Cz. Miłosz to postać wybitna bo jest prawdziwym przyjacielem Polaków! Tak krytykuje ale jest to krytyka zdrowa, krytyka konstruktywna. Reszta należy do NAS.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:23:00
    Przypomnę Panu, że oficjalnie od 966 roku jesteśmy częścią składową chrześcijańskiego świata i pisanie przez Pana o "Cywilizacji Polskiej"-jakiejś abstrakcji jest sprowadzanie rozmowy na manowce. Pan neguje rzeczywistość w postaci dorobku naukowego Karla Kautsky czy Włodzimierza Brusa a fakty przemawiają za nimi. W Polsce po 1989 roku zaistniał świat jak u G.Orwella "Rok 1984" gdzie grupa pisarzy burżuazyjno-katolickich narzuca całej reszcie społeczeństwa, że wszystko jest ok! Lecz nawet jeśli nie jest...bo zawsze jest grupa niezadowolonych myślicieli to szuka się "kozła ofiarnego" a tym kozłem w tradycji chrześcijańskiej są/były i zawsze będą "starsi bracia w wierze" czyli mityczni żydzi! Dla mnie to są tanie chwyty, propaganda i zwykła podłość! Najgorsze jednak jest to, że Polak żyje i jest utrzymywany w chronicznym stanie beznadziejności-że nie ma wpływu na swój los i swego narodu! Podłość nad Podłościami!
  • @Tomasz M.Wandala 19:31:27
    Chestertona, który "słodzi i pudruje" polski katolicyzm uważając go za jakiś ideał a sam jest wyznania anglikańskiego"

    Chesterton był katolikiem (konwertytą)

    "Dla Mnie Cz. Miłosz to postać wybitna bo jest prawdziwym przyjacielem Polaków! "

    Miłosz był wybitny bo napisał szereg wspaniałych tekstów, np. "Ziemię Urlo"

    Jest wielu przyjaciół i patriotów, którzy są kompletnymi grafomanami.
  • @Pedant 19:57:17
    "Konwertyta-katolik" czy też nie to pragmatycznie należy podchodzić z zastrzeżeniem do czyiś deklaracji w co wierzy lub nie (każdego prywatna sprawa). Salonowych "przyjaciół" co "mielą" językiem lub "strzelają" z kałamarza a czyny ich środowiska polityczno-społecznego przedstawiają się całkowicie odwrotnie należy traktować jako potencjalnych wywrotowców. Karty historii są znane lecz interpretowane w sposób wygodny dla środowiska, które ma "klucze poznania". Dziś zapomina się o historykach marksistowskich czy krakowskiej szkole historycznej a funduje się nam papkę bzdur za którą nam przyjdzie w swoim czasie zapłacić. Kautsky czy Brus mieli rację odnośnie socjalizmu i kapitalizmu i za to warto zwrócić na ich dzieła uwagę(czy potrzebny jest nobel?).
  • @Tomasz M.Wandala 19:50:00
    "..bo zawsze jest grupa niezadowolonych myślicieli to szuka się "kozła ofiarnego" a tym kozłem w tradycji chrześcijańskiej są/były i zawsze będą "starsi bracia w wierze" czyli mityczni żydzi! Dla mnie to są tanie chwyty,
    "
    No patrzcie!!!. Może autor przedstawi co dobrego żydzi zrobili dla Polski? Skoro nie widzi ich destrukcyjnych działań!
    W rodzinie też mam filosemitę, ale on taki bo artysta i niewielkie ma pojęcie o otaczającej go rzeczywistości.
  • @Tomasz M.Wandala 19:50:00
    Nawet nie podłością, a zwykłym sk...m jest wdrukowywanie w umysły Polaków żydowskich ustaleń , a następnie na tej podstawie dokonywanie ocen polskości tych Polaków.

    Oczywiście - dla takich jak Pan nie ma Cywilizacji Polskiej, nie ma Cywilizacji Żydowskiej, jest tylko zgodność z ustaleniami intelektualistów.
    Tylko dlaczego bierze Pan pod uwagę tylko żydowskich?

    Chyba nie porozmawiamy - takich inteligentów pretendujących do roli polskiej elity jest na kopy.
    I na kopach skończycie.
    Bo wasz czas się kończy - stąd te wszystkie zawirowania.
  • @Pedant 18:54:13
    "To nie nagrody i odznaczenia mają czynić utwory wiarygodnymi, tylko ich zawartość."
    -------------------
    Proszę czytać ze zrozumieniem a na deser poniższy link:
    https://www.rodaknet.com/rp_szumanski_0.htm
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:41:08
    "Chyba nie porozmawiamy - takich inteligentów pretendujących do roli polskiej elity jest na kopy.
    I na kopach skończycie.
    Bo wasz czas się kończy - stąd te wszystkie zawirowania."

    Takie nieładne z Pana strony...groźba czy co? Szybko Pan wyciąga wnioski i do tego błędne ale to już Pana sprawa. Dobranoc.
  • @zadziwiony 20:34:04
    Proszę poczytać całą dyskusję a potem znowu... i znowu... i znowu...aż w końcu Pan zrozumie i cofnie pytanie.
  • @Tomasz M.Wandala 20:18:13
    Jak zobaczyłem tytuł wpisu mego młodszego - jak twierdzi o całe 40-lecie e-ucznia Tomasza W. to od razu pomyślałem, że PIERWSZYM KOMENTATOREM będzie inż. Wojtas.

    I rzeczywiście kjw, wśród licznych swych komentarzy napisał:

    //Oj, widać i czuć szkołę Berkeley'a.

    Brać za podstawę Kautsky'go dzisiaj, to cofnięcie się o 150 lat w rozwoju.

    Krzysztof J. Wojtas 10.07.2019 15:27:52//

    No to jak na cofniętego umysłowo o lat ponad setkę, wypadło mi zabrać głos w sprawie Czesława Milosza (przypominam, na UC Berkeley zaliczyłem semester zajęć pt. "Slavic literature" wykładany przez późniejszego naszego laureata Nobla, byłem nawet kiedyś u niego w domu (rodzaju "zamku" na berkeleyskich wzgórzach) zachwalając książkę mego nieco starszego kolegi z PRL Piotra Wojciechowskiego "Czaszka w czaszce" (Piotr w latach 1990 był prezesem SPP, niestety strasznie skatoliczał pod wpływem osiągnięć "Solidarności" na jego inteligencję.)

    Otóż CZ. Miłosz bardzo elegancko wykładał tę literaturę słowiańską, duża na jego wykładach się nauczyłem (będąc fizykiem z podstawowego wykształcenia), a jego jakiś - po linii rodzinnej - znajomy profesor z Polski na stażu w Berkeley, powiedział mi że "jest to kot, który zawsze spada na cztery nogi" (przypominam, że Cz. Miłosz wyjechał w 1947 roku z Polski jako radca kulturalny ambasady PRL w Paryżu).

    Odnośnie literatury Miłosza to pamiętam jego autobiograficzną "Rodzinną Europę", która się b. podobała - oczywiście e tłumaczeniu na francuski - mej ówczesnej francuskiej sympatii, ja wolałem "futurystyczną", też autobiograficzną powieść Witkacego "Pożegnanie jesieni" (też po francusku), przesłania której to książki ona zupełnie nie rozumiała.

    A odnośnie ewidentnego filosemityzmu Miłosza, który utrzymywał, iż "jestem żydem ale nowotestamentowym"? Toż to i Mickiewicz był filosemitą i ksiądz Francesco Ricossa napisał na ten temat doskonały esej "Karol, Adam, Jakub" warty do przeczytania przez wszystkich tych, którym się marzy jakaś "słowiańska cywilizacja": http://www.ultramontes.pl/ricossa_karol_adam_jakub.htm

    A co ja myślę jako Polak mający doświadczenie życia w kilku najbogatszych na Zachodzie krajach i dość biegle operujący sześcioma językami?

    Jeden symbol wystarczy za sto słów:

    https://wiernipolsce.files.wordpress.com/2018/11/orzel-bez-korony.jpg

    I czy starszy przecież wiekiem kjw potrafi sobie (jeszcze) wyobrazić Polskę pod takim oto "nagim" SYMBOLEM POTĘGI I CHWAŁY?
  • @Berkeley72 23:23:29 Ops, nie doliczyłem się
    Zapomniałem, że potrafię się dogadać także we włoskim i hiszpańskim, czyli razem ośmioma, jako że euro-elity sto lat temu zwykły być wielojęzyczne.

    Polak, hrabia Wiaczesław Mężyński, który po Dzierżyńskim objął szefostwo NKWD władał ponoć 20 językami, w trakcie pracy przy gnojeniu kontrrewolucjonistów nauczył się jeszcze perskiego, by czytać poematy w tym języku.
  • @Berkeley72 23:23:29
    No tak. Skoro Szanowny Berkeley włada kilkunastoma językami, to dlaczego nie dało się normalnie porozmawiać, po polsku, gdy była po temu okazja? Czyżby Berkeley potrafił tylko prowadzić dyskusję w stylu przywoływanego Mężyńskiego?

    Natomiast odnośnie poglądów.
    Obrazek wskazuje, że mamy bliskie poglądy, co zresztą sugerowałem.
    Problematykę przedstawię epistolarnie;-)))

    Dążę do traktowania polskości jako odrębności cywilizacyjnej.
    Jednym ze sposobów walki z tym stanowiskiem jest odrzucenie faktu istnienia takiej cywilizacji.
    Co ciekawe - szczególnie zawzięci są żydzi i katolicy, co wskazuje na bliskie powiązania.
    Inne opcje zachowują dystans, bo na ogół nie mają celu i narzędzi pozwalających na tak drastyczną ocenę. Zwykle zresztą są to "popłuczyny" po tych dwu wymienionych opcji ideowych.

    Aby móc dokonać takiej oceny jaką prezentuję, trzeba to robić z pułapu wyższego niż cywilizacje; trzeba dokonać porównań cywilizacyjnych.
    To można zrobić tylko poprzez wskazanie podstaw cywilizacji, czyli wartości na jakich są budowane.

    Trudny proces, gdyż do tej pory bardzo mało jest osób, które są w stanie takimi kategoriami myśleć. Samo pojęcie cywilizacji dla wielu jest enigmatyczne. (Myśli cywilizacyjnie Dugin - stąd stać go na volty, które dziwią "pastuchów").

    Moja rola jest trudna, gdyż zajmuje się kształtem CP i do tego muszę patrzeć "ponadcywilizacyjnie".

    Aby dojść do tego myślenia trzeba odrzucić dotychczasowe wdrukowania. Także te związane ze ścieżką rozwoju filozofii w Europie i dopiero ponownie spróbować ułożyć zależności.

    Czy znaczy, że zupełnie odrzucić? Nie, ale nie traktować jako dogmat.

    Błędy wynikają z braku zdolności wyjścia ze śladu poprzedników. Bo kto i kiedy kształtował te myśl europejską?
    Mamy wieki średnie, kiedy zaprzepaszczono większość wcześniejszych dokonań. Co pozostało i czy na pewno są to jedyne pozostałości, czy też te stosownie wybrane i zachowane?
    Dzieło zniszczenia na równi przypada KK, muzułmanom (spalenie Biblioteki Aleksandryjskiej) i żydom.
    I na bazie tych formacji religijnych w Europie ukształtowano system filozoficzny. Obecnie - zdominowany judaizmem.
    Ale aby do tego doszło mamy różne "incydenty". Do takich zaliczam wkład myśli niemieckiej, która zaczynając od Oświecenia zaczęła mieć coraz większe wpływy.
    Tyle, że w tej myśli zadziwiająco dużo jest Żydów niemieckich.
    Dlatego niemiecka kultura jest tak bliska żydowskiej. A przykładem jest autor tego bloga, który (nieświadomie?) w dyskusji cywilizacyjnej przywołuje jako autorytety intelektualistów żydowskiego pochodzenia.
    Takie podejście dyskryminuje delikwenta z poważnego poziomu dyskusji.

    Subtelność konieczna do rozróżnień musi wynikać z szerszego spojrzenia pozwalającego na ocenę. Miedzy czynnikiem socjalizmu w idei chrześcijańskiej i identycznym elemencie w CP, a marksizmem kulturowym jest szereg zbieżności, które trzeba wskazać, ale też umieć odróżnić.
    Berkeley sporo z tego widzi, ale nie ma narzędzia odróżniania. Stąd pojawiający się misz-masz.
    W takiej sytuacji ZAWSZE wygrywa najgorsza opcja, czyli judaizm.

    Dlatego dobrze byłoby, aby profesor Berkeley zaczął sobie zdawać sprawę ze swych braków, bo wdrukowując swe poglądy uczniom degeneruje ich mentalność. Za to będzie w piekle za swe grzechy odpokutowywał.
    O!!!
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:53:16 Eee, zwykłe pie..... uzbrojonego w WIEDZĘ WYŻSZĄ kjw
    Odnośnie spalenia Biblioteki Aleksandryjskiej kjw napisał
    //Dzieło zniszczenia na równi przypada KK, muzułmanom (spalenie Biblioteki Aleksandryjskiej) i żydom.//

    a tymczasem

    //W 391 roku cesarz Teodozjusz I postanowił zlikwidować pogaństwo i nawrócić Aleksandryjczyków na chrześcijaństwo.

    W tym celu współpracował z biskupem Aleksandrii Teofilem. Cesarz nakazał oficjalnie zniszczyć Serapeum i na jej gruzach wybudować kościół chrześcijański.

    Zlecił także splądrowanie świątyni oraz spalenie wszystkich znalezionych tam materiałów. Brak jest jednak jednoznacznych dowodów na to, że biskup Teofil wykonał rozkaz i spalił wszystkie zwoje. Przypuszcza się, że mógł je po prostu sprzedać lub oddać do bibliotek klasztornych.
    Legenda głosi również, że do ostatecznego zniszczenia Biblioteki Aleksandryjskiej przyczynił się muzułmański władca – Kalif Omar,//

    (a zatem było by to w 250 lat po biskupie Teofilu, kiedy to trzymane w morskim wilgotnym klimacie, nie kopiowane przez chrześcijan, w jakiś sposób zachowane papirusy musiały być już całkiem zbutwiałe)

    A odnośnie tej CYWILIZACJI (polskiej z konieczności językowych ograniczeń Wojtasa) to mi w jesieni 1981 roku, w ramach krytyki mego artykułu pt. "Ewangelia pracy i podstęp szatana", na temat encykliki "Laborem exercens" JPII, to mi Leszek Kołakowski, z All Saints College w Oxfordzie napisał długi list (który wciąż zachowuję) że CYWILIZACJA TO JEST ZŁO (wg. nie tylko jego) OBIEKTYWNE.

    I co zatem będzie nam inż. Wojtas Cywilizacją Polską przysłowiową D... zawracał.
  • @Berkeley72 12:49:28
    Kołakowski...a chyba ten, co to z naganem na zajęcia z filozofii chadzał.
    Ałtorytet takiś.
    Gratuluję kontaktów ze swołoczą.

    PS. Wywody Kołakowskiego są spójne i logiczne, aż do momentu konkluzji.
    W tym momencie - broni się jak diabeł święconej wody. Ot wzór Berkeley'a.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:17:47
    "Kołakowski...a chyba ten, co to z naganem na zajęcia z filozofii chadzał.
    Ałtorytet takiś."

    Pan ciągle szuka autorytetów. Ja za Kołakowskim nie przepadam, ale napisał co najmniej parę wartościowych tekstów, np "Główne Nurty Marksizmu" są bardzo użyteczne, mimo antykomunistycznego zacietrzewienia zapewne inspirowanego przez oportunizm.
  • @Pedant 14:22:31
    Jak napisałem: jest logiczny w wywodach, ale nie dochodzi (nie stawia) logicznych wniosków końcowych.
    Może przez oportunizm.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:52:41
    "Jak napisałem: jest [Kołakowski] logiczny w wywodach, ale nie dochodzi (nie stawia) logicznych wniosków końcowych."

    Proszę o przykład. Zresztą wiem, że Pan go nie poda, tylko zacznie ściemniać.
  • @Berkeley72 12:49:28
    Z całej tej dyskusji jaka wynikła z komentatorem Krzysztof J. Wojtas na pierwszy plan wysuwa się u owego Pana, że to "ON-K.J.Wojtas" ma "klucze poznania" a cała "reszta" jest niczym tym bardziej jeśli jest/była pochodzenia żydowskiego. Koncepcja "Cywilizacji Polskiej", którą określiłem jako abstrakt mającą sprowadzać na manowce jest takim samym pomysłem jak niegdyś "Solidarność". Gdy nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. K.J.Wojtas jako pomysłodawca-propagator idei "CP" szykuje sobie po prostu "ciepłą posadkę" i Jego "oczka puszczane" w stronę gospodarza portalu Ryszarda Opary są tego przejawami(jeśli grupie "uczuciowych patriotów" udało się na Nowym Ekranie z kapitałem założycielskim w wysokości 1 mln zł popróżnować kilka lat temu przy aprobacie sponsora! to może uda się po raz kolejny a gospodarz NEon24.pl bogaty-źródło rozmowa w komentarzach R.O z Hades :https://ryszard-opara.neon24.pl/post/149606,podziekowanie)

    Samą zaś zewnętrzną niechęć wobec intelektualistów żydowskich można tłumaczyć jako przejaw żydowskiej duchowości Autora-K.J.W. (a może pochodzenia?!), której cechą jest nienawiść i pogarda do własnego środowiska/religii etc. Jest to typowe zjawisko psychologiczne, które analogicznie występuje u księży homoseksualistów a na zewnątrz homofobów(nienawiść do samego siebie, brak akceptacji).

    K.J.Wojtas pisze:


    //Bruss - mąż Wolińskiej.

    Jakoś nie podniecają mnie konstatacje z tych źródeł pochodzące.

    Ja opieram się na Cywilizacji Polskiej, a nie Cywilizacji Żydowskiej.//
    Krzysztof J. Wojtas 10.07.2019 18:23:00


    i proszę o porównanie-dwie sprzeczności.


    //Dlatego dobrze byłoby, aby profesor Berkeley zaczął sobie zdawać sprawę ze swych braków, bo wdrukowując swe poglądy uczniom degeneruje ich mentalność. Za to będzie w piekle za swe grzechy odpokutowywał.
    O!!!//
    Krzysztof J. Wojtas 11.07.2019 07:53:16


    Szczególnie to zdanie zasługuje na uwagę!!


    //Za to będzie w piekle za swe grzechy odpokutowywał.
    O!!!//
    Krzysztof J. Wojtas 11.07.2019 07:53:16

    Czy czasem nie jest to również przejaw schizofrenii (ambiwalencji?).

    K.J.W. zrugał wszystkich komentatorów w omawianym wątku tematycznym(pomijam już że także wszystkich przytoczonych postaci nauki).
    https://www.youtube.com/watch?v=avJ44_dFju0
  • @Pedant 16:41:51
    Kołakowski miał wykłady w TVP. Kilka oglądałem. I takie przekonanie z tego wyniosłem.
    Natomiast - ja nie jestem pedantem i to z wykształceniem filozoficznym, gdzie następuję głęboka indoktrynacja - także w odniesieniu do metod badania tematu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:04:45
    "Kołakowski miał wykłady w TVP. Kilka oglądałem. I takie przekonanie z tego wyniosłem."

    Ha, ha, ha. Żadnych konkretów tylko ściemnianie. Tak jak to przepowiedziałem.

    Zresztą nie wierzę, że oglądaliście jego wykłady, bo dla was za trudne.

    "ja nie jestem pedantem i to z wykształceniem filozoficznym, gdzie następuję głęboka indoktrynacja"

    A macie chociaż maturę?
  • @Pedant 10:05:38
    Pedant i do tego mistyk skoro przepowiadać umie.

    Znaczy - kandydat na Najwyższego Berkeley'a.

    PS. Pedanty w ilu postaciach występują? Po podstawówce od razu doktorat im przysługuje?
    Pedant habilitowany - to je ono.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:22:01
    "Pedant i do tego mistyk skoro przepowiadać umie."

    Mistyk, nie mistyk, jesteście zupełnie przejrzyści. Oto
    moja była "przepowiednia"

    "Proszę o przykład. Zresztą wiem, że Pan go nie poda, tylko zacznie ściemniać." Pedant 11.07.2019 16:41:51
  • @Pedant 10:26:26
    Metody działania stosowane przez Mossad , przy szkoleniu blogerów.
    Jak najmniej o sobie i swoich poglądach, a za to ZAWSZE żądać szczegółowych wyjaśnień od oponentów.

    PS Pedanty to absolwenty UJ, czy UW?
    Bo tam te bestyje swoje gniazda majom.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:42:54
    "Metody działania stosowane przez Mossad , przy szkoleniu blogerów."

    Was szkolił Mossad? Nie byliście dobrym uczniem.
  • @Pedant 12:48:36
    Odezwał się wykładowca.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY