Gorące tematy: Powstanie Warszawskie Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
8 postów 56 komentarzy

Percepcja Rzeczywistości

Tomasz M.Wandala - Percepcja - czyli sposób postrzegania rzeczywistości. Każdy człowiek ma własny sposób postrzegania świata. Ale jaki jest prawdziwy?

Syndrom Oblężonej Twierdzy-tylko dla dorosłych!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W otaczającej nas rzeczywistości bardzo powszechnym zjawiskiem jest Syndrom Oblężonej Twierdzy. Wszystkich "łaknących" wiedzy zapraszam jeśli nie na "syty obiad" to chociaż na "kolację"

                    Impulsem zajęcia się tematem była/jest zastana sytuacja na portalu NEon24.pl , którego z dumą moge przyznać, że jestem od niedawna cześcią. A jeśli też jestem częścią większej całości ( mikrokosmos w makrokosmosie ), to też jestem odpowiedzialny za nią! tak jak dobry gospodarz dba o swoje gospodarstwo czy też używając języka zawodowych duchownych "dobry pasterz dba o swoją trzodę". Nie przedłużając przejdźmy do meritum.

                   Fenomen Syndromu Oblężonej Twierdzy nie jest nowy i związany był pierwotnie z dawnymi czasami gdzie podczas prowadzenia wojen oblegano miasto i warownie przeciwnika. Wróg stał u bram a wszelkie możliwości ucieczki osaczonych mieszkańców były odcięte, co wpływało na odczucia lęku, strachu wraz z widmem niechybnej smierci (...a co po niej...? no właśnie...).  W dzisiejszym rozumieniu termin ten określa sytuacje pewnego dyskomfortu psychicznego, który odznacza sie poczuciem zagrożenia, osaczenia, strachu przed znanym lub nieznanym wrogiem. Zresztą sprawdźmy w jaki sposób owe zjawisko definiuje Wikipedia:

 

"Syndrom oblężonej twierdzy – zjawisko polegające na wzbudzaniu poczucia zagrożenia ze strony mniej lub bardziej wyimaginowanego wroga. Grupa społeczna przejawiająca wysoki poziom poczucia zagrożenia o wiele chętniej rezygnuje z indywidualizmu dążąc do homogeniczności i oddaje władzę nad sobą osobom, które deklarują grupie zapewnienie bezpieczeństwa. Syndrom oblężonej twierdzy jest często wykorzystywany przez polityków, którzy wzbudzają poczucie zagrożenia elektoratu, a następnie oferują ratunek z wyimaginowanej opresji. Elektorat, aby zredukować nieprzyjemne poczucie zagrożenia odda głos na polityka. W tym sensie posługiwanie się syndromem oblężonej twierdzy jest psychomanipulacją."

 http://rozmowy-w-krainie-elfow.blogspot.com/2013/10/syndrom-oblezonej-twierdzy.html

 

                 Mając więc "pierwsze koty za płoty" chodźmy dalej...Bezsprzecznie należy stwierdzić, że Syndrom Oblężonej Twierdzy ma za zadanie kreowanie wizerunku wroga względem, którego instynkt samozachowawczy i mobilizacja danego środowiska nakazuje zewrzeć wszystkie szeregi by postawić wszystko na jedną kartę wraz z możliwością najwyższej ofiary (...a tu  skojarzenia z polskim mesjanizmem lat 1832-1864-ciarki przechodzą! a Was? nie "miarki" tylko "CIARKI"!?).

                                                                                                                                                                                            

 Komponentami opisanego Syndromu Oblężonej Twierdzy ( SOT) są :

-  widzenie świata w kategoriach czarno-białych, dzielenie go na "swoich" i "obcych"

manichejski podział sił na "dobro" i "zło" a intryganci stawiają się zawsze po stronie dobra

mitologizowanie zagrożeń, wyolbrzymianie oraz zatracenie granicy miedzy rzeczywistoscią a fikcją

-   zamykanie się w znanej sobie bezpiecznej przestrzeni oraz ciągłe szukanie wrogów

mitomania ( przyczyną: choroba organiczna mózgu, histeria, brak odporności na stres, skłonności    psychopatyczne, niska samoocena. Mitoman odczuwa euforię z krzywdzenia drugiej osoby lub osób ) i            pseudologia ( objawy patologicznego kłamcy, chęć zwrócenia na siebie uwagi ).

 

                   Mając już opisane zjawisko w formie psychlogicznej ( patrz także: " rozmowy w krainie elfów "- do zapoznania, link powyżej ), możemy śmiało przejść do przykładów miedzynarodowych. Jak wszyscy wiemy od  11.09.2001 r.  Amerykanie żyja w ciągłym strachu spowodowanym atakami terrorystycznymi ( WTC i Pentagon ) a następnie hucznie ogłoszona walką z terroryzmem tzn. z całym swiatem arabskim i jeszcze nie w pełni "demokratycznymi" wszystkimi państwami, jakie uzna za wrogie "zagrożony" swiatowy policjant Made in USA, czego efekty mozemy dzisiaj podziwiać. Aktualnym dotyczącym r. 2019 jest obecnie Rosja, która akurat realnie zagrożona przez działania na rzecz światowego "bezpieczeństwa" ww. "policjanta" uruchamia własny Syndrom Oblężonej Twierdzy ( SOT ), który budzi wspólnotę kulturową i cywilizacyjną ludów rosyjskojęzycznych. Budzi się słowianofilska utopia, która wraz z hasłami patriotycznymi o " Matce - Rosji " i solidarności narodu rosyjskiego " My - Naród Rosyjski " sprzyja mobilizacji w trudnych dla Rosjan czasach. Tak więc mając dwa skrajne przypadki mozemy sami zbudować własny osąd będący wypadkową dwóch skrajności. USA SOT wykorzystuje do usprawiedliwienia ataku na inne kraje w r. 2011 po czasy obecne. Z kolei Rosja mogąca stać się ofiarą poczynań " urojonych obaw " Imperium Americana broni się w taki sam sposób tzn. wykorzystuje SOT aby w trudnych warunkach przetrwać i skonsolidować wszystkie siły społeczne na walce z zagrożeniem.

 

 Konkluzja: 

 

                Syndrom Oblężonej Twiedzy może być wykorzystany mając ku temu podstawy realne w rzeczywistym zagrożeniu np. Rosja dzisiaj lub też może zostać użyty w celu manipulacji własnym środowiskiem-narodem w celu np. zapanowania nad całym światem ( USA ). Obowiązkiem człowieka inteligentnego-mądrego ( wg. A. Camusa drugim rodzajem inteligencji jest inteligencja głupia ) jest zadecydowanie / osądzenie na podstawie refleksji / doświadczenia własnego i rozumu co jest manipulacją-kłamstwem a co jest prawdą-rzeczywistością. Tą pracę intelektualną jednak każdy sam musi wykonać do czego ten post jest zachętą.

               Dobrze ktoś zapyta, a co z naszym polskim podwórkiem...? Nie jesteśmy Moi Drodzy w tyle! Tak obecna formacja polityczna ze swą nazwą pochodzącą z wesetów biblijnych PiS jak i również jej polityczny oponent PO stosują SOT za każdym razem jeśli uznają to za stosowne / wygodne a przede wszystkim politycznie opłacalne! Co zaskakujące obie wzajemnie sobą pogardzające formacje polityczne straszą Polaków zagrożeniem ze strony Rosji co wpisuje się już w tradycję narodową opartą na mitach historycznych. W sprawie zaś religii i KRK do którego przynależy kulturowo ( bez żenady ) cały Naród Polski a w kontekście omawianego SOT, oddajmy głos głowie tego kościoła przebywającego na stałe w Państwie-Mieście-Watykan Benedyktowi XVI-emu, który takie oto słowa skierował do Nas w lipcu 2004 r.:

"ważne jest, aby polski katolicyzm, tak mocny życiem wiary, miał także tę siłę intelektualną, która podejmuje dialog z wszystkimi nurtami współczesnej myśli. Chciałbym, aby ten polski katolicyzm, nacechowany nie tylko siłą wiary, ale i siłą intelektu, mógł odegrać ważna rolę i poza Polską, w kontekście europejskim"

 

                Przesłanie zostało zbagatelizowane i dopiero po 15 latach od tych słów napomnienia pod wpływem presji medialnej i społecznej a mającej swe źródło-inspirację w głośnych produkcjach filmowych reżyserów W. Smarzowskiego: " Kler "  i  braci Tomasza i Marka Siekielskich " Tylko nie mów nikomu " spowodowała ożywioną debatę i próbę wyjścią z SOT Kościoła w jaki się sam zapędził ( każda władza swoich błędów nie widzi ). 

                A jak sprawy wygądaja na portalu NEon24.pl w kontekście Syndromu Oblężonej Twierdzy? Czy czasem nie mamy do czynienia z jej klasycznym objawem u co niektórych blogerów / blogerek, którzy odwracaja wszystkie wartości na opak : Miłość na Nienawiść, Dobro na Zło a przy całej tej maskaradzie głoszą się jako obrońcy wiary / religii, którzy jako Jedyni posiadają "klucze poznania" ( co samo w sobie jest nietolerancyjne względem innych i bardzo agresywne ). Powtarzam, nie musimy się lubić ale SZANUJMY SIĘ. Normalną rzeczą jest, że 50% czytających dany tekst bedzie oceniało go pozytywnie a kolejne 50% oceni go negatywnie. To jest normalne! Negatywnym zjawiskiem jest jednak wprowadzanie agresji do języka debaty publicznej / blogerskiej i na tego typu zjawiska nalezy być szczególnie wyczulonym. Zdaje sobie sprawę, że anonimowi "wieczni krytykanci-mitomani"są w swym zyciu prywatnym bardzo nieszczęśliwi ale  ich "krzywda" nie uprawnia do tego, aby każdego innego człowieka  spotkanego czy w realu czy w blogosferze traktowali równie podle jak sami byli traktowani ( w dzieciństwie ) i jak obecnie sami siebie nienawidzą. Czym się karmisz tym żyjesz!

 

 Kończąc polskim akcentem pozwolę sobie zacytować filozofa / księdza Józefa Tischnera, który mawiał:

            "Pobożność jest niezwykle ważna, ale rozumu nie zastąpi"


Pozdrawiam,

Tomasz Maksymilian Wandala 

19.07.2019 r. Wrocław ( który dopiero po 610 latach wrócił na stałe do Polski w 1945 r. )

 

PS.

Z racji tego, że często jestem świadkiem na portalu NEon24.pl sporów o podłożu religijnym ( prym wiedzie w tym  niejaki 57KerenOr - co już chyba wszystkich obraził...sądząc po wpisach ) gdzie zazwyczaj każdy broni swoich racji - przejaw opisanego SOT ( słusznych lub nie ) zupełnie nie uwzględniając stanowiska drugiej strony a również szerszej perspektywy w jakiej dzisiaj znalazł się Kościół Rzymskokatolicki ( a za nim Polska i Polacy ). Postanowiłem dołączyć niniejszy tekst w którym również wypowiada się Benedykt XVI o obecnej sytuacji najgorszej w całej historii tej instytucji. Zapraszam do zapoznania się.

Rozumieć współczesny świat religii

"Bliskość (brak dystansu czasowego), złożoność i dynamika zjawisk, zachodzących aktualnie w świecie religii, utrudniają ich adekwatną ocenę i wyjaśnienie. Nie tylko akademiccy badacze religii zauważają wszakże, że kultura Zachodnia i globalna Północ znalazły się w sytuacji „nieobecności Boga” w codzienności (Deus absconditus – B. Pascal). Kardynał G. Müller, kiedyś prefekt Kongregacji Nauki Wiary, mówi o trwającej od ponad 50 lat „autosekularyzacji” Kościoła rzymskokatolickiego (obejmuje nią zatem także pontyfikat Jana Pawła II), uważa, że przeżywa on obecnie „jeden z najcięższych kryzysów w całej swej historii”. Równie pesymistycznie brzmi wypowiedź Benedykta XVI podczas pogrzebu kardynała Joachima Meissnera (15.07.17): „Bóg nie opuści swojego Kościoła, nawet teraz, gdy łódź nabrała wody i jest na skraju zatopienia”. Podobna w tonie jest wypowiedź Tomáša Halíka (Bóg incognito, „Tygodnik powszechny” 19.05.19): „Współczesna sytuacja Kościoła w Europie jest bardzo poważna. Polaryzacja wewnątrz Kościoła przypomina stan sprzed Reformacji. Upadek instytucji kościelnych przypomina stan po rewolucji francuskiej. Kościoły, klasztory i seminaria pustoszeją, świątynie są zamykane i sprzedawane na inne cele”. Postawmy zatem pytanie, czy to „Bóg się ukrył”, czy też człowiek wskutek złożonych procesów kulturowo-społecznych stracił (naturalną?) zdolność (anima naturaliter christiana) postrzegania śladów Boga w świecie? Sytuacja wydaje się co najmniej dziwna, jeżeli przyjąć, że istnieje Bóg, który chce, byśmy Go poznali, co więcej, jest Bogiem, który nas kocha (M.C. Rea, The Hiddenness of God, Oxford University Press, 2018)."

Całość tekstu dostępna w linku poniżej.

https://zjazdfilozoficzny.kul.pl/rozumiec-wspolczesny-swiat-religii/

Źródła:

http://zaprasza.net/a_y.php?article_id=3190  Syndrom Oblężonej Twierdzy ( USA) 

https://kannister.wordpress.com/2018/01/29/patologia-klamstwa-i-syndrom-oblezonej-twierdzy/

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

ULUBIENI AUTORZY